Odpowiedzialność członka zarządu

Blog o odpowiedzialności członków zarządu - zwłaszcza w razie bezskuteczności egzekucji przeciwko spółce

Powstanie długów po złożeniu wniosku o upadłość a odpowiedzialność członków zarządu

Odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki w sytuacji, gdy egzekucja przeciwko niej okaże się bezskuteczna często jest przedmiotem wyroków sądów. Orzecznictwo jednak nie jest tu jednolite. W wyrokach sądów spotykamy rozbieżne poglądy. W orzeczeniach sądów powszechnych kreują się dwa dominujące poglądy co do tego, czy członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiada za zobowiązania powstałe po złożeniu przez niego wniosku o ogłoszenie upadłości.

Zgodnie z pierwszym poglądem członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiada tylko za te zobowiązania, które powstały przed dniem złożenia przez niego wniosku o ogłoszenie upadłości.

W wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 24 kwietnia 2018 roku w sprawie
o sygnaturze akt I AGa 105/18
wyraźnie wskazał, że:

„Odpowiedzialność z art. 299 §1 k.s.h. nie obejmuje zobowiązań powstałych
po zgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości.”

Dalej, w tym samym wyroku czytamy:

Za właściwą bowiem, z punktu widzenia założeń przepisu art. 299 k.s.h. i celu zawartego w nim unormowania, cezurę czasową rozgraniczającą, ze względu
na moment ich powstania, zobowiązania, za które ponoszą odpowiedzialność członkowie zarządu spółki z o.o. uznać należy dzień zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki.
W odniesieniu bowiem do zobowiązań spółki powstałych po zgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości, poprzedzające powstanie zobowiązania zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości jest zgłoszeniem dokonanym we właściwym czasie
w tym znaczeniu, że także w takiej sytuacji uzasadnione jest stwierdzenie braku związku przyczynowego pomiędzy sprawowaniem funkcji przez członka zarządu spółki a szkodą jej wierzyciela.”

W tym miejscu należy od razu zwrócić uwagę na fakt, że złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości we właściwym czasie, nie zawsze zwalnia członka zarządu od odpowiedzialności
za zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Może bowiem zdarzyć się,
że wniosek nie wywoła skutków prawnych, jak choćby, kiedy następuje umorzenie postępowania, ze względu na np. brak środków na jego prowadzenie.

W przedmiocie braku odpowiedzialności członków zarządu spółki na gruncie artykułu 299 k.s.h. za zobowiązania powstałe po złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości wypowiedział się także szeroko Sąd Najwyższy. Na ten przykład, w wyroku z dnia 25 września 2014 roku
w sprawie o sygnaturze akt II CSK 790/13
podnosi:

„Słusznie także skarżący powołali się na naruszenie przez Sąd Okręgowy art. 299 § 2
w zw. z art. 299 § 1 k.s.h. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie,
że odpowiedzialność członków zarządu spółki z o.o. za jej zobowiązana obejmuje również zobowiązania, które powstały po złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości.

W odniesieniu do zobowiązań spółki z o.o. powstałych po złożeniu wniosku
o ogłoszenie upadłości (…) zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości we właściwym czasie (art. 299 § 2 k.s.h.) prowadzi do przerwania związku przyczynowego pomiędzy sprawowaniem funkcji piastuna organu zarządzającego spółki a szkodą wierzyciela

Podobny pogląd odnajdziemy w wyroku z dnia 25 listopada 2010 roku w sprawie
o sygnaturze akt III CNP 3/10
:

„(…) nie ma podstaw – wbrew stanowisku przyjętemu w skardze – aby stanowiące przedmiot bezskutecznej egzekucji zobowiązanie Spółki wobec skarżącej z tytułu wynagrodzenia syndyka, niepokrytego z masy upadłości, uznać za zobowiązanie objęte przewidzianą w art. 299 k.s.h. odpowiedzialnością członka zarządu lub likwidatora.
W wypadku takiego zobowiązania nie zachodzi sytuacja, w której istnieje czasowy związek odpowiedzialności przewidzianej w art. 299 k.s.h. z pełnieniem funkcji członka zarządu lub likwidatora. Zobowiązanie Spółki wobec skarżącej z tytułu wynagrodzenia syndyka, zaliczanego do kosztów postępowania upadłościowego, jeszcze bowiem nie istniało, ściślej – jego podstawa, w toku postępowania likwidacyjnego Spółki, a powstało dopiero na skutek powołania syndyka – w związku z ogłoszeniem upadłości – i podjęciem przez niego w postępowaniu upadłościowym czynności, uzasadniających przyznanie stosownego wynagrodzenia. „

oraz w wyroku z dnia 30 września 2004 roku w sprawie o sygnaturze akt IV CK 49/04:

„Natomiast w odniesieniu do zobowiązań spółki powstałych po zgłoszeniu wniosku
o ogłoszenie upadłości, poprzedzające powstanie zobowiązania zgłoszenie wniosku
o ogłoszenie upadłości jest zgłoszeniem dokonanym we właściwym czasie w tym znaczeniu, iż także w takiej sytuacji uzasadnione jest stwierdzenie braku związku przyczynowego pomiędzy sprawowaniem funkcji przez członka zarządu spółki a szkodą jej wierzyciela. W odniesieniu do tej drugiej grupy zobowiązań odpowiedzialność członków zarządu jest w związku z tym w zasadzie zawsze wyłączona. „

Zatem koniecznym elementem do uznania odpowiedzialności członka zarządu określonej w art. 299 k.s.h. jest istnienie związku przyczynowego pomiędzy sprawowaniem funkcji przez członka zarządu a szkodą jej wierzyciela, która musi być zasklepiona brakiem podjęcia przez niego czynności stricte określonych w komentowanym przepisie i zwalniających go z tej odpowiedzialności. Nie można skutecznie wytoczyć przeciwko niemu roszczenia, gdy ten uczynił zadość ciążącym na nim obowiązkom.

Według drugiego z poglądów w omawianym zakresie, a odnoszącym się
do odpowiedzialności na gruncie art. 299 k.s.h. Warto tutaj przytoczyć treść orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2019 roku w sprawie o sygnaturze akt III CZP 78/18, zgodnie z którym zgłoszenie spóźnionego wniosku o ogłoszenie upadłości spółki nie jest przesłanką wyłączającą odpowiedzialność członka zarządu za zobowiązania powstałe
po dokonaniu tej czynności.

„W ocenie składu orzekającego, analiza treści art. 299 § 1 k.s.h. nie pozwala uznać zgłoszenia spóźnionego wniosku o ogłoszenie upadłości za przesłankę wyłączające odpowiedzialność członka zarządu za zobowiązania powstałe po dokonaniu tej czynności. Przepis ten nie różnicuje zobowiązań spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – dla ewentualnego przypisywania odpowiedzialności członkowi zarządu – w zależności od czasu ich powstania. Odpowiedzialność ta rozciąga się zatem na każdego zobowiązania spółki, bez jego powiązania ze wskazaną cezurą czasową.
Do zwolnienia się z tej odpowiedzialności – stosownie do art. 299 § 2 k.s.h. – nie wystarczy wykazanie tylko, że wniosek o ogłoszenie upadłości został złożony. Konieczne jest udowodnienie przez pozwanego członka zarządu, że uczyniono to we właściwym czasie.”

Ten pogląd zdecydowanie o wiele bardziej restrykcyjnie podchodzi do kwestii odpowiedzialności członka zarządu za zobowiązania spółki. W przytaczanym wyroku skład orzekający stoi na stanowisku, że komentowany przepis nie różnicuje zobowiązań spółki według kryterium czasu ich powstania. To orzeczenie jest o tyle istotne, że zostało wydane
po obszernej analizie i polemice z dotychczasowym, zbieżnym orzecznictwem wyrażającym,
że zarząd nie odpowiada za zobowiązania spółki powstałe po złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości.

Swego rodzaju „złamanie” dotychczasowej linii orzeczniczej, która dominowała w polskim systemie prawnym od wielu lat prowadzi do wniosku, że wyrażone przez Sąd Najwyższy
we wskazanej uchwale stanowisko należy traktować jako na nowo ukierunkowujące sposób orzekania w sprawach o podobnych stanach faktycznych w przyszłości. To mniej korzystne rozwiązanie dla zarządzających sprawami spółki stanie się jednocześnie przychylne dla wierzycieli.

Właściwy czas na złożenie wniosku o upadłość spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Zgodnie z art. 299 § 2 kodeksu spółek handlowych członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności za zobowiązania spółki, która szerzej opisywana jest w innych wpisach na moim blogu, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody.

Trzeba rozważyć co oznacza „właściwy czas”, który członkowie zarządu mają na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości – tak, aby skutkował zwolnieniem ich z przedmiotowej odpowiedzialności.

W orzecznictwie sądów podkreśla się, że powyższe pojęcie powinno być interpretowane z uwzględnieniem przepisów zawartych w prawie upadłościowym, jednak nieuzasadnione jest ich automatyczne, dosłowne przenoszenie na grunt rozpatrywania odpowiedzialności członków zarządu z art. 299 kodeksu spółek handlowych. Takie stwierdzenie ma znaczenie przede wszystkim ze względu na ustanowiony w prawie upadłościowym termin na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości, który w obecnym stanie prawnym wynosi „nie później niż trzydzieści dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości”. Dyrektywa braku mechanicznego przeniesienia tego terminu przy interpretacji „czasu właściwego” w rozumieniu art. 299 kodeksu spółek handlowych spowodowała, że ze względu na duże niedookreślenie pojęcia, w orzecznictwie pojawiły się próby jego większego, osobnego uściślenia. W wyniku interpretacji sądów „czas właściwy” to taki moment, w którym wprawdzie wszystkich wierzycieli nie da się już zaspokoić, ale istnieje jeszcze majątek spółki pozwalający na co najmniej częściowe zaspokojenie jej wierzycieli w postępowaniu upadłościowym. Innymi słowy, jest to czas, gdy wprawdzie dłużnik spłaca jeszcze niektóre długi ale wiadomo już, że ze względu na brak środków nie będzie mógł zaspokoić wszystkich swoich wierzycieli. Nie jest to jednak moment, gdy pierwszy dług nie zostanie spłacony z jakichkolwiek powodów. Z drugiej strony, żeby nie narazić się na zarzut zbyt późnego zgłoszenia wniosku nie może to być również czas, gdy dłużnik przestał już całkowicie spłacać swoje długi i nie ma majątku na ich zaspokojenie.

Sądy starając się znaleźć złoty środek zalecają zachować elastyczność ocen w zależności od okoliczności danego przypadku, a w szczególności biorąc pod uwagę ogólną sytuację majątkową i finansową spółki oraz możliwość pozyskania środków na spłatę zobowiązań. Podkreślić trzeba, że nie każde trudności finansowe i niespłacenie długu w terminie stanowi podstawę do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Mimo przejściowego braku płynności spółki istotne z punktu widzenia „czasu właściwego” na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości jest to czy spółka kontynuuje działalność, nie uszczupla majątku, płaci pracownikom, reguluje należności publiczno-prawne, posiada perspektywy na uzyskanie środków pieniężnych niepochodzących z działalności, lecz od dłużników spółki oraz czy jej opóźnienia w zapłacie należności dotyczą tylko niektórych kontrahentów. Ważnym jest również przyczyna niespłacania zobowiązań, musi być to przyczyna ekonomiczna, a nie np. to, że dłużnik nie płaci należności dlatego, że kwestionuje jej zasadność. Istotnym kryterium jest także to czy zobowiązania spółki, łącznie z niewymagalnymi nie przekroczyły wartości majątku spółki.

Ocena odpowiedniego momentu na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości w konkretnym stanie faktycznym ze względu na niedookreślenie pojęcia „czasu właściwego” bywa problematyczna. Jednakże kierując się powyższymi kryteriami wskazywanymi w orzecznictwie członkowie zarządu spółki powinni być w stanie określić czy podejmując kolejne kroki obciążające majątek spółki – zamiast wnosić o ogłoszenie jej upadłości narażają się (ze względu na brak bądź spóźnioną reakcję) na odpowiedzialność z art. 299 kodeksu spółek handlowych.

Odpowiedzialność solidarna zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za zobowiązania spółki a COVID-19

Serdecznie zachęcam do lektury artykułu „Odpowiedzialność solidarna zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za zobowiązania spółki a COVID-19” autorstwa mecenas Darii Dampc-Dowbór – zajmującej się m.in. restrukturyzacją i upadłością przedsiębiorstw:

Od wprowadzenia stanu epidemii w Polsce minęło już 54 dni (na dzień 8 maja 2020 r.).

Z powodu ograniczeń wymuszonych panującym w Polsce i na całym świecie stanem, wielu przedsiębiorców boryka się z problemami finansowymi. Walczą o przetrwanie swoje oraz swoich pracowników.

Zaproponowana przez Rząd tzw. Tarcza antykryzysowa w wielu przypadkach okazała się niewystarczająca.

Poza regulacjami pomocowymi skierowanymi dla podmiotów gospodarczych Tarcza antykryzysowa dopuszcza możliwość skorzystania z zawieszenia ustawowego terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, w sytuacji w której niewypłacalność powstała w wyniku COVID-19.

Prowadzenie biznesu w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest dla wielu przedsiębiorców optymalną formą prowadzenia działalności.

Bez wątpienia jednym z pozytywnych aspektów prowadzenia przedsiębiorstwa w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest ograniczona odpowiedzialność udziałowców (właścicieli) za zobowiązania spółki. Daje to możliwość ochrony majątku prywatnego jej udziałowców.

Powyższa zasada odnosi się tylko do udziałowców spółki.

Ochrona majątku prywatnego nie znajduje zastosowania przy zarządzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Warto mieć świadomość ryzyka związanego z zasiadaniem w zarządzie spółki oraz z wyprzedzeniem podjąć działania mające na celu ochronę i zabezpieczenie majątku członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

W niniejszym wpisie chciałabym poruszyć kwestię odpowiedzialności solidarnej zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za zobowiązania zarządzanej spółki, w świetle zapisów poruszających tą kwestię, a która znalazła się w regulacjach zawartych w Tarczy antykryzysowej.

Dla przypomnienia, zarząd spółki z ograniczoną odpowiedzialnością prowadzi sprawy spółki i reprezentuje spółkę.

Zgodnie z ogólną zasadą wynikająca z kodeksu spółek handlowych (art. 299 ksh):

Kwestia odpowiedzialności członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością została również uregulowana w ustawie prawo upadłościowe (art. 21 prawa upadłościowego).

Co to oznacza?

Członek zarządu odpowiada za zobowiązania spółki w momencie w którym egzekucja z majątku spółki stała się bezskuteczna.

Wierzyciel spółki chcący dochodzić swoich niezaspokojonych roszczeń nie musi wykazywać winy członka zarządu za powstałe zobowiązania oraz za to, że wierzytelność nie została uregulowana. Nie musi również wykazywać, że nie złożono na czas wniosku o ogłoszenie upadłości. Przesłanką do dochodzenia roszczeń od członka zarządu jest bezskuteczna egzekucja z majątku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może skorzystać z tzw. przesłanek egzoneracyjnych.

Przesłanki egzoneracyjne są to okoliczności na które może powoływać się zobowiązany członek zarządu, aby uwolnić się od odpowiedzialności.

Członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może podjąć próbę uwolnienia się od solidarnej odpowiedzialności za zobowiązania spółki poprzez wykazanie, że w odpowiednim momencie złożył wniosek o ogłoszenie upadłości spółki lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu.

O restrukturyzacji i jej pozytywnych aspektach w świetle COVID-19 pisałam we wpisie – Restrukturyzacja Lekiem Dla Przedsiębiorców Na Koronawirusa (COVID-19)?

Istotne jest to, że odpowiedzialność za zobowiązania sp. z o.o. ponosi zarówno członek zarządu zasiadający w organie spółki w chwili, w której nie można wyegzekwować należności od spółki, jak i osoba pełniąca tą funkcję w chwili powstania zobowiązania.

Kiedy dłużnik ma obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości?

Dłużnik jest obowiązany, nie później niż w terminie 30 dni (trzydziestu dni) od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości.

Kiedy powstaje podstawa do ogłoszenia upadłości?

Podstawa do ogłoszenia upadłości zachodzi w momencie w którym podmiot staje się niewypłacalny. Szerzej pisałam o tym we wpisie: Niewypłacalność dłużnika – pytania i odpowiedzi.

Tarcza antykryzysowa a odpowiedzialność członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Jak wspomniałam na początku Tarcza antykryzysowa dopuszcza możliwość skorzystania z zawieszenia ustawowego terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Niewypłacalny podmiot, w temacie niniejszego wpisu, niewypłacalna spółka z ograniczoną odpowiedzialnością może skorzystać z zawieszenia terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, jeśli niewypłacalność powstała (!!) w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub w stanie epidemii oraz stan niewypłacalności powstał w wyniku COVID-19.

Stan niewypłacalności oraz powód z jakiego powstała owa niewypłacalność musi być wprost i ściśle związany z COVID-10.

Wprowadzone w tarczy antykryzysowej rozwiązanie, nie oznacza, że podmiot spełniający przesłanki niewypłacalności, określone w ustawie prawo upadłościowe, przestaję być niewypłacalny.

Oznacza to jedynie, że jeśli stałem się niewypłacalny z powodu i w trakcie trwania COVID-10, to termin do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości nie zaczyna biec w trakcie trwania stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego.

Dla przypomnienia stan epidemii w Polsce wprowadzono w dniu 14 marca 2020 r.

Aby skorzystać z zawieszenia terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości podmiot musi mieć pewność, że na dzień 13 marca 2020 r. był w pełni wypłacalny.

Jeśli zarząd spółki nie ma co do tego pewności, a jest niewypłacalny lub zagrożony niewypłacalnością, warto rozważyć złożenie wniosku o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego.

O stanie nie wypłacalności pisałam w wpisie – Niewypłacalność Dłużnika – Pytania I Odpowiedzi.

Co istotne, wniosek o ogłoszenie upadłości może zgłosić dłużnik lub każdy z jego wierzycieli osobistych (art. 20 prawa upadłościowego).

Regulacja zawarta w Tarczy antykryzysowej odnosi się tylko do zawieszenia terminu na zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości dla dłużnika.

Wierzyciel osobisty nadal ma możliwość złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości swojego dłużnika. Nawet, jeśli niewypłacalność dłużnika powstała w związku i w wyniku COVID-19.

Zgodnie z zapisami Tarczy antykryzysowej – Ustawy nie stosuje się do przedsiębiorców, wobec których:

⛔ ogłoszono upadłość,

⛔oraz przedsiębiorców, wobec których otwarte zostało postępowanie restrukturyzacyjne.

W przypadku przedsiębiorców, względem których złożono wnioski w postępowaniach, o których mowa w zdaniu pierwszym, do czasu ich prawomocnego rozpatrzenia procedura udzielenia wsparcia określona w ustawie ulega 🚫 zawieszeniu.

Wobec powyższego z jednej strony tarcza antykryzysowa zawiesza bieg terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Z drugiej zaś strony nie wykluczyła możliwości złożenia owego wniosku przez wierzyciela osobistego dłużnika.

Wierzyciel w każdym momencie może skutecznie złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości swojego dłużnika.

Samo złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości powoduje, że do czasu prawomocnego udzielenia rozstrzygnięcia przedmiotowego wniosku podmiot nie może skorzystać ze wsparcia przewidzianego w Tarczy antykryzysowej.

Podsumowując.

Tarcza antykryzysowa zawiesza terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości z powodu niewypłacalności podmiotu, będąego następstwem COVID-19. Nie wyłącza możliwości złożenia wniosku przez wierzyciela.

Szczególnie osoby zasiadające w zarządzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością winny zachować w tym zakresie szczególną czujność.

Odpowiedzialność członka zarządu jako pracodawcy

Zgodnie z art. 3 kodeksu pracy pracodawcą jest jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają one pracowników. W każdym wypadku, gdy dochodzi do zawarcia stosunku pracy pomiędzy pracownikiem, a osobą prawną stroną danego stosunku po stronie pracodawcy jest zawsze osoba prawna, a osoba fizyczna działająca w jej umieniu (w przypadku spółek kapitałowych będzie to przeważnie członek zarządu) jest jedynie reprezentantem pracodawcy i jednocześnie piastunem organu zarządzającego, do którego obowiązków należą również te z zakresu prawa pracy.

 

Zgodnie z przepisami prawa pracy za pracodawcę będącego jednostką organizacyjną czynności w sprawach z zakresu prawa pracy dokonuje osoba lub organ zarządzający tą jednostką albo inna wyznaczona do tego osoba. Zatem, co do zasady, czynności w sprawach z zakresu prawa pracy w spółkach kapitałowych dokonuje w ich imieniu zarząd z mocy prawa.

 

Zakres podmiotowy odpowiedzialności pracodawcy na gruncie prawa pracy zależy od typu odpowiedzialności, co przedstawiają poniższe rozważania:

1. Odpowiedzialność za przestępstwa i wykroczenia
W niektórych przypadkach odpowiedzialności nie można przypisać spółce kapitałowej. Tak jest w przypadku spraw, w których obwinionym lub oskarżonym może być tylko osoba fizyczna. Przepisy prawa pracy przewidują katalog wykroczeń, za których popełnienie odpowiada osoba upoważniona do wykonywania czynności z zakresu prawa pracy lub osoba działająca w imieniu pracodawcy (członkowie organu zarządzającego)

2. Odpowiedzialność cywilna
Co do zasady, za obowiązki związane z wykonywaniem prawa pracy, odpowiedzialność ponosi pracodawca – jako strona umowy. Na spółce więc spoczywa odpowiedzialność prawna za wykonanie zaciągniętych zobowiązań.

3. Odpowiedzialność odszkodowawcza wobec spółki
Za zawinione działania powodujące szkodę odpowiadają działający w imieniu podmiotu członkowie zarządu. W tej sytuacji spółka może wytoczyć przeciwko członkowi zarządu powództwo o odszkodowanie.

4. Odpowiedzialność odszkodowawcza za pracowników wobec osób trzecich
Zgodnie z art. 120 kodeksu pracy, w przypadku wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej, zobowiązany do jej naprawienia jest wyłącznie pracodawca. Wobec pracodawcy, który naprawił szkodę wyrządzoną osobie trzeciej, pracownik ponosi odpowiedzialność przewidzianą w przepisach rozdziału 6 Kodeksu pracy.

Odpowiedzialność pracownicza członka zarządu

Powierzenie pełnienia funkcji członka zarządu następuje na mocy uchwały wspólników, którzy zgodnie z art. 201§4 kodeksu spółek handlowych mają uprawnienie do kształtowania zarządu, chyba, że umowa spółki stanowi inaczej. Oczywiście, oprócz stosunków ściśle korporacyjnych, między spółką a członkiem zarządu mogą istnieć inne stosunki, przede wszystkim te z zawartej z nim umowy cywilnoprawnej (tzw. kontrakt menedżerski) lub umowy o pracę.

 

W sytuacji, gdy członek zarządu jest również zatrudnionym w spółce pracownikiem mamy do czynienia z dwoistością pozycji i funkcji jednej osoby. Członek zarządu jako pracownik ponosi odpowiedzialność za należyte przestrzeganie przepisów prawa pracy oraz związanych z nimi obowiązków wobec pracodawcy, którym jest spółka, a z kolei od strony korporacyjnej ten sam członek zarządu działa w imieniu pracodawcy, reprezentując go w stosunkach wewnętrznych i zewnętrznych we wszystkich czynnościach sądowych i pozasądowych oraz prowadząc sprawy spółki. Dodatkowo, ponosi ryzyko prowadzonej przez spółkę działalności gospodarczej.

 

Przepisy kodeksu pracy w pewien sposób miarkują odpowiedzialność pracowników i ograniczają ją do rzeczywiście powstałej szkody, którą poniósł pracodawca, a sama wysokość odszkodowania ogranicza się do trzykrotności jego miesięcznego wynagrodzenia. Te przepisy mają charakter powszechnie obowiązujący i w równym stopniu dotyczą wszystkich pracowników, również zatrudnionych członków zarządu. Powstaje w tym wypadku pewien dysonans pomiędzy odpowiedzialnością pracowniczą a odpowiedzialnością korporacyjną jaką ponoszą członkowie zarządu z tytułu pełnionej funkcji, bowiem nie jest ona w żaden sposób limitowana.

 

W tym wypadku mamy do czynienia ze zbiegiem dwóch podstaw odpowiedzialności: pracowniczej na podstawie przepisów kodeksu pracy oraz odpowiedzialności cywilnej wynikającej z przepisów kodeksu spółek handlowych. Takie rozwiązanie dopuszcza ugruntowane stanowisko Sądu Najwyższego, który w wyroku z dnia 25 maja 2000 roku w sprawie o sygnaturze akt I PKN 655/99 wskazuje, że „poniesienie konsekwencji przewidzianych w Kodeksie handlowym przez pracowników zatrudnionych w spółce handlowej i pełniących jednocześnie funkcje w jej zarządzie za działania naruszające interesy spółki nie wyklucza ich odpowiedzialności za te same zachowania na podstawie przepisów Kodeksu pracy.” Ta linia orzecznicza została utwierdzona w uchwale z dnia 27 marca 2007 roku w sprawie o sygnaturze akt II PZP 2/07.

 

Tak ukształtowany pogląd prawny wskazuje, że gdy członek zarządu za szkodę wyrządzoną spółce może ponieść zarówno odpowiedzialność z tytułu naruszenia stosunku pracowniczego jak i stosunku korporacyjnego. Oczywiście, warunkiem zbiegu jest, aby działanie wywołujące szkodę stanowiło naruszenie obowiązków pracowniczych.

 

Mamy tu do czynienia jeszcze z jednym problemem. Otóż, jak zostało wskazane wyżej odpowiedzialność pracownicza jest w pewien sposób ograniczona, z kolei ta wynikająca ze stosunku korporacyjnego nie jest miarkowana i może sięgać całego majątku członka zarządu. Jak zatem finalnie określić wysokość odpowiedzialności członka zarządu? Obecnie przepisy kodeksu pracy oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego (II PK 315/09) wskazują, że jeśli członek zarządu nie ponosi winy w działaniu, którym wyrządził szkodę to jego odpowiedzialność będzie ograniczona zgodnie z art. 119 kodeksu pracy.

Konsekwencje korporacyjne, które może ponieść członek zarządu

Oskarżenie członka zarządu o popełnienie przestępstwa gospodarczego może powodować, że utraci on możliwość zasiadania w organach spółki. Należy przy tym wskazać katalog przestępstw, za które grozi tego rodzaju sankcja.

 

Kodeks karny wskazuje na niżej wymienione czyny zabronione, których popełnienie skutkuje utratą prawa do zasiadania w organach spółki, a także powoduje utratę możliwości dalszego sprawowania danej funkcji w sytuacji, gdy została prawomocnie skazana w toku kadencji. Są to przestępstw przeciwko:

a) ochronie informacji (art. 265 – 269b kodeksu karnego),
b) wiarygodności dokumentów (art. 270 – 277 kodeksu karnego),
c) mieniu (art. 279 – 295 kodeksu karnego),
d) obrotowi gospodarczemu (art. 296 – 309 kodeksu karnego),
e) obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi (art. 310 – 316 kodeksu karnego),
f) przestępstwa opisane w art. 587 (ogłoszenie nieprawdziwych danych), art. 590 (umożliwienie bezprawnego głosowania), art. 591 (bezprawne posługiwanie się dokumentem) kodeksu spółek handlowych.

 

W sytuacji, gdy, zgodnie z umową spółki, utrata mandatu przez członka zarządu spowoduje zmniejszenie składu zarządu poniżej minimalnego poziomu bądź skazany był członkiem zarządu jednoosobowego władze podmiotu muszą bez zbędnej zwłoki powołać na jego miejsce inną osobę. Ryzyko związane z nieustanowieniem następcy skazanego może kształtować nawet ustanowienie dla spółki kuratora osoby prawnej. Kurator ten ma uprawnienia do podjęcia działań w zakresie powołania zarządu, a w sytuacji, gdy będzie to niemożliwe będzie mógł wystąpić do sądu z wnioskiem o rozwiązanie spółki i jej likwidację.

 

Należy wskazać, że nie tylko popełnienie wyżej wymienionych rodzajów przestępstw może skutkować utratą zajmowanego stanowiska. Sąd, orzekając wobec sprawcy innego czynu zabronionego karę może orzec również środek karny obejmujący zakaz:
a) zajmowania określonego stanowiska,
b) wykonywania określonego zawodu,
c) prowadzenia określonej działalności gospodarczej.

 

W praktyce sądy stosują tego typu środki karne w sytuacji, gdy sprawca przy popełnieniu określonego przestępstwa nadużył swojego stanowiska lub wykonywanego zawodu bądź okazał, że dalsze zajmowanie przez skazanego stanowiska lub wykonywanie zawodu zagraża istotnym dobrom chronionym prawem. Sąd może orzec taki zakaz na okres od jednego roku do dziesięciu lat. Co więcej, w sytuacji, gdy osoba, wobec której orzeczono dany środek karny w przypadku złamania zakazu może zostać skazana na karę pozbawienia wolności do trzech lat.

 

Należy zwrócić uwagę na fakt, że do czasu prawomocnego zakończenia postępowania, którego skutkiem jest utrata mandatu członka zarządu osoba pełniąca to stanowisko może je dalej sprawować. Ewentualne odwołanie bez przesłanek natury prawnej może nastąpić jedynie z woli wspólników.